MAMA DOBRA RADA VOL. 1

Komunikacja z dzieckiem i nawiązywanie więzi- od czego zacząć?

Tekst opracowany z Anetą Sciepuro-Pufal– absolwentką Psychologii na Uniwersytecie Gdańskim oraz Seksuologii Klinicznej Wyższej Szkoły Psychologii Społecznej w Sopocie. Pani Aneta ukończyła także studia doktoranckie na Uniwersytecie Gdańskim i aktualnie rozpoczęła Studium Profesjonalnej Psychoterapii. Pracuje z dziećmi, młodzieżą i rodzinami.

Aktywna uczestniczka wielu szkoleń, kursów i konferencji z zakresu seksuologii i psychologii dotyczących m.in. FASD, trudności z jakimi zmaga się rodzina, zaburzeń rozwojowych, zaburzeń więzi, emocjonalnych, trudności rozwojowych tj. dysleksja, specyficzne trudności w uczeniu się, problemów wieku dorastania.

Kiedy i od czego zacząć?

Kiedy zostajemy rodzicami, borykamy się z wieloma problemami i dylematami, o których wcześniej nie mieliśmy pojęcia. Poczynając od kwestii życia codziennego, po aspekty zdrowotne, często poszukujemy odpowiedzi na pytania i błądzimy, niekiedy po omacku szukamy wiedzy. Higiena psychiczna jest szansą na poprawę jakości życia. Równowaga w relacjach, umiejętności komunikacyjne czy budowanie więzi z dzieckiem to obszar, w którym nieustannie jest wiele do zrobienia. Płaszczyzna zdrowia psychicznego jest stale niedoceniana. A to duży błąd! Zaniedbania w tym aspekcie mogą bowiem prowadzić do bardzo trudno odwracalnych skutków, których żniwa możemy zbierać już w niedalekiej przyszłości. Można tego jednak uniknąć.

Warto zacząć od razu, choćby od małych kroków. Zmian może dokonać każdy – rodzice, osoby planujące rodzicielstwo, dziadkowie, wujostwo, opiekunowie… Każdy z nas w większym bądź mniejszym wymiarze uczestniczy w procesie wychowawczym dzieci i może mieć realny wpływ na ich rozwój.

Zacznijmy zatem od początku…

To, że czytacie ten post, to już pierwszy krok do większej świadomości, poszukiwania siebie jako rodzica i zdobywania wiedzy. Podstawą jest, aby pamiętać, że dom rodzinny to środowisko, które wywiera istotny wpływ na kształtowanie się osobowości dziecka i pewne działania, niedopatrzenia, brak świadomości mogą mieć nieodwracalne lub trudno odwracalne skutki nie tylko w kształtowaniu osobowości dziecka, ale też relacji rodzic – dziecko.W sytuacji, kiedy czujecie, że czegoś nie wiecie, postępujecie inaczej niż byście chcieli, nie wiecie jak reagować na zachowanie dziecka, macie poczucie, że w jego rozwoju dzieje się coś niepokojącego, coś was zastanawia, może nie daje spokoju, to zaleca się konsultacje ze specjalistami – pedagogiem, psychologiem, logopedą lub psychiatrą. Co niezwykle ważne, warto być otwartym, słuchać i przyjmować uwagi czy sugestie osób, które z dzieckiem przebywają – nauczycieli, opiekunek w przedszkolu, innych specjalistów.

Oczywistym jest, że nam, jako rodzicom często ciężko przyjąć trudną informację o swoim dziecku, odbiera się ją personalnie, często taka wymiana informacji może kosztować relację na poziomie nauczyciel – rodzic. Warto jednak nawiązać współpracę z kadrą przedszkola czy szkoły. Nauczyciele chcą jak najlepiej, obserwują dziecko, poświęcają czas na jego poznanie, wspierają rozwój i dla nich przekazywanie trudnych spostrzeżeń też nie jest łatwe, pamiętajmy jednak, że robią to w imię dobra dziecka.

Ważne !

Każde zachowanie jest komunikatem – czy zauważy je rodzic czy nauczyciel – ważne, aby grać do jednej bramki i wspólnie opracować plan działania na rzecz poprawy funkcjonowania dziecka.

Mit o korzystaniu z pomocy psychologicznej

Żyjemy w XXI wieku, jesteśmy dziś bardziej świadomi, niż chociażby dziesięć lat temu, mamy ogromny dostęp do badań i wiemy, jak ogromną rolę wywiera w naszym życiu zdrowie psychiczne. Nie możemy pominąć także faktu, że czasy w jakich żyjemy są bardzo wymagające. Mamy co raz mniejszy problem, aby korzystać z pomocy lekarzy różnych specjalizacji. Niestety dbanie o zdrowie psychiczne nadal jest tematem tabu, pomimo iż ma ogromny wpływ na funkcjonowanie naszego całego organizmu, a także różne płaszczyzny życia osobistego czy zawodowego.

Zaczynamy zatem od nas samych. Warto zajrzeć w głąb siebie, swoje działania, mechanizmy jakie nami kierują, a być może terapii własnej. W dorosłe życie, w pełnienie ról partnerskich, małżeńskich, rodzicielskich wchodzimy bowiem z różnymi doświadczeniami. Być może zaniżoną samooceną lub zachwianym poczuciem bezpieczeństwa w okresie dzieciństwa, które mogą mieć wpływ na sposób komunikowania się, reagowania, budowanie relacji czy więzi, a więc i sposób pełnienia ról społecznych takich jak rodzic.

Jak prawidłowo komunikować się z dzieckiem?

Przede wszystkim należy zachować spokój.

My sami nie lubimy, kiedy na nas się krzyczy, podnosi ton głosu, rozkazuje, mówi co mamy zrobić i to natychmiast (!). Często wydajemy dzieciom polecenia w sposób, który nas samych – mówiąc delikatnie – wytrąciłby z równowagi. Jeśli jesteśmy zdenerwowani to nazwijmy to, zakomunikujmy, a następnie ochłońmy pamiętając, że za każdym razem modelujemy zachowania naszych dzieci.

Każdy dom funkcjonuje według określonych zasad. Jedną z nich może być spokojna rozmowa. Nie oznacza to jednak, że nie można okazywać emocji – złości, smutku, strachu, rozczarowania, wręcz przeciwnie. Postawmy sobie za priorytet naukę nazywania i rozpoznawania emocji. Nazwanie swoich emocji czy uczuć to jasny komunikat dla otoczenia co się z nami dzieje. Warto nauczyć tego dzieci, aby zbudować i rozwinąć ich inteligencję emocjonalną. W trudnych dla dziecka sytuacjach należy okazać szacunek dla przeżywanych trudności. Wystarczy krótki komunikat: „widzę, że jest ci smutno”, „widzę, że cię to zdenerwowało”. Kiedy wszyscy ochłoną, mogą spokojnie porozmawiać i przeanalizować, co się wydarzyło.

Bycie z dzieckiem tu i teraz. To bardzo ważny czynnik budujący prawidłową relację z dzieckiem. To realne bycie, bez spoglądania w smartfon, tv, tablet. Każda minuta z dzieckiem to inwestycja w jego prawidłowy rozwój i dobrą relację z rodzicem. Nie oznacza to, że dziecko nie ma chodzić do szkoły czy przedszkola, nie mówimy o skrajnościach, lecz jakości czasu jaki spędzamy z dziećmi.

Wielu z nas prowadzi intensywny i zabiegany tryb życia, niekiedy więc wydaje się niemożliwym, aby wygospodarować czas na zabawę czy spokojną rozmowę. Biorąc pod uwagę fakt, jak bardzo ważny jest nasz czas dla prawidłowego rozwoju dziecka, szukajmy sposobów i możliwości, aby być z naszą pociechą. Obowiązki domowe można bowiem realizować wspólnie z dzieckiem np. gotowanie, sprzątanie, robienie zakupów, pielenie ogródka. Oczywiście wszystko adekwatnie do wieku i możliwości. To rodzic daje przykład, więc realizacja obowiązków domowych może być nie tylko dobrą zabawą, czasem, który będzie mile postrzegany przez dziecko, ale także wykształcaniem prawidłowych nawyków i postaw.

Nic nie zastąpi szczerych rozmówz dzieckiem. Na rozmowę warto znaleźć czas i chęci od pierwszych chwil życia dziecka. Możemy opowiadać dziecku o otaczającym nas świecie, opisywać emocje, relacjonować bieżące wydarzenia. Zatapianie w „kąpieli słownej” nawet bardzo małego dziecka wzmacnia rozwój mowy, rozwój poznawczy, ale także buduje nasze relacje i więź. Pamiętajmy, że dziecko to przede wszystkim człowiek, którego nie wolno lekceważyć i do którego należy odnosić się z szacunkiem.

Niestety często bagatelizujemy dzieci, ich odczucia, potrzeby, pomijamy w codzienności, która może być niezrozumiała, co w konsekwencji może generować niepokój, niepokojące reakcje i zachowania u dziecka. Od najmłodszych lat opisujemy zatem dziecku rzeczywistość, rozmawiamy o tym, co czuje, co się dzieje. Do nawiązania rozmów pomocne mogą być bajki lub cykliczne narady rodzinne. To daje poczucie bezpieczeństwa i zachęca do wyrażania własnych emocji czy dzielenia się problemami, także w późniejszym czasie.

Ważne!

  • Unikajmy „komunikatu ty”: ty ciągle… ty nigdy… ty znowu… w zamian mówimy o swoich potrzebach i uczuciach np. ,,przeszkadza mi, kiedy spóźniasz się, to mnie złości i dezorganizuje moje plany” zamiast: „znowu się spóźniłeś/jak zwykle się spóźniłeś i popsułeś mi plany”
  • Rozmowa powinna być oparta na szacunku do dziecka – pamiętamy, że to my modelujemy zachowania dziecka i uczymy jak się do nas będzie zwracało. Priorytet: nazywanie emocji! Np. „widzę, że jesteś rozczarowany”, „to cię zezłościło”, „nie zgadzasz się ze mną”, co pozwoli budować samoświadomość dziecka i inteligencję emocjonalną.
  • Czułość, zrozumienie, aktywne słuchanie, dostrzeganie potrzeb dziecka nie oznacza, że nie mamy stawiać zdrowych granic. Odbywa się to jednak w poczuciu bezpieczeństwa i przewidywalności. Dopiero wtedy rodzic zbuduje swój autorytet, wzajemne zaufanie, uporządkuje swoje relacje dzieckiem, przekaże spójny system wartości, nauczy myślenia przyczynowo – skutkowego, a tym samym może zapobiec zagrożeniom, na które narażone jest dziecko.
  • Karanie powinniśmy zastąpić konsekwencją zachowania, która uczy i wychowuje, np. „Wylałeś – wytrzyj”, „wysypałeś – zmieć”, „popsułeś – napraw”. Kary ranią i pozostawiają urazy emocjonalne. Nie stosujemy wobec dzieci przemocy, ani fizycznej ani emocjonalnej. Jest to absolutnie zakazane w relacjach z dziećmi, podobnie jak w relacjach z dorosłymi.
  • Unikajmy zadawania pytań, które mogą drażnić: np. zamiast „jak było w szkole”, lepiej powiedzieć: „miło cię widzieć”, „witaj w domu”, „dobrze, że jesteś”. Nie zadawajmy tych pytań także od razu po wyjściu z placówki, czy przyjściu do domu. Szanujmy to, że dziecko potrzebuje odpoczynku, wytchnienia i z całą pewnością nauczone rozmowy, samo zacznie opowiadać czy relacjonować miniony dzień w dogodnym dla siebie momencie.
  • Wychowuj do samodzielności. Nie wyręczaj. Wyręczanie jest hamowaniem rozwoju, robieniem czegoś, co dziecko samo może zrobić dla siebie jednocześnie wyciągając z tego naukę i doświadczenie, np. „jak sądzisz jak można to rozwiązać?”. Warto wzmacniać dziecko, chwalić, wyrażać zaciekawienie, okazywać żywe zainteresowanie, np. „to ciekawe o czym mówisz/co robisz, opowiedz mi o tym więcej”, „Świetnie to robisz. Jesteś w tym dobry.”
  • Unikaj etykietowania np. ,,jesteś kłótliwy” zamiast ,,zauważyłam, że kłócisz się i nie zgadzasz ze swoimi kolegami”.
  • Zwracaj uwagę na to, co mówisz i jak się zachowujesz przy dziecku, np. zamiast ,,Sprawiasz, że jestem smutna”, „boli mnie serduszko” (w ten sposób wzbudzasz poczucie winy w dziecku), mów: ,,Jestem zezłoszczona, ponieważ…”, „nie podoba mi się takie zachowanie…”.
  • W celu zdyscyplinowania dziecka rodzice często używają takich komunikatów:
  • Jeżeli nie posprzątasz pokoju, mama nie będzie cię kochać!
  • Jak będziesz niegrzeczny, to nie będę cię kochać!
  • Nie lubię cię, bo jesteś niegrzeczny!
  • Nie przytulę cię, bo się brzydko zachowujesz!

Warto zdać sobie sprawę, że najczęściej nasilają one nieprawidłowe zachowania i reakcje u dziecka. Z pozoru niewinne i powszechne sformułowanie: „Jaki kochany i grzeczny chłopiec” nasuwa odpowiedź:  „A jak jestem niegrzeczny, to już mnie nie kochasz?” może spowodować u dziecka przeświadczenie, że miłość nie jest bezwarunkowa.

Z pewnością nie wdrożymy tych zasad od razu. Nikt z nas nie jest idealny, choć wierzę głęboko, że w każdym z nas jest chęć do wprowadzania zmian, zwiększania wiedzy, budowania prawidłowych, silnych więzi i dobrych relacji ze swoimi dziećmi. Warto zrobić pierwszy krok, analizując przy tym, względem jakich zachowań i reakcji my sami czulibyśmy się komfortowo. Analiza swoich doświadczeń, reakcji, sposobu komunikowania, zachowań, a być może terapia własna mogą wpłynąć na poprawę funkcjonowania naszej rodziny.

Warto zacząć już dziś, od najmniejszych, najprostszych czynności. Po prostu bądźcie ze sobą,to ogromnie zaprocentuje w przyszłości.

 

 

A Ty co myślisz?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Brak komentarzy

Poprzednia
Mama Dobra Rada. Wstęp
MAMA DOBRA RADA VOL. 1